21 july 2010

poetry

jacek rakoczy
jacek rakoczy

Klatka

miotam się w klatce z prętami
ukutymi w gorącu umiłowania
hartowanymi cierpkimi słowami

jestem jak skostniały
zamknięty w wiezieniu niemożności
zdefinowanej przez otoczenie

przesuwają mnie do szeregu
gdy wychylając skowyczę z bólu
próbując zmienić swój los

niczym zrodzony w niewoli
gdy poznałem wolność
tym mocniej pragnę uciekać

marzę o przestrzeni współistnienia
wypełnionej wspólnym przeżywaniem życia
gdzie słowo kocham
nie jest ceną za mam cię

Szel
21 july 2010 at 14:20

zwiewaj poki czas Jacku!! i nie ogladaj sie za siebie, __milego :)

report

jacek rakoczy
21 july 2010 at 14:21

zwiewam ...

report

Szel
21 july 2010 at 14:27

nie wydam cie gdzie jestes :) chyba sam to zrobisz.pokazujac swoje wiersze___

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register