19 july 2010

poetry

jacek rakoczy
jacek rakoczy

Nie umiem

nie umiem Cię na początku dotykać delikatnie
by czułość zamieniła się w stan rzeczywisty
a palce przebiegały po ciele, jak skrzydła motyla
aksamitnie...
mokra skóra pręży się oddając do końca
a sutki sterczą radośnie
wołając cicho: całuj mnie
 
chcę poczuć smak śliny
szorstkość języka
zalać cię potem zebranym razem z kurzem polnych dróg
z domieszką leśnej głuszy
i oddać się cały gdy zapach piżma wniknie w nasze nozdrza
gwałtownie...
wraz ze spazmem gnanym rozkoszą

Szel
19 july 2010 at 17:54

nie umiesz? oj umiesz umiesz tylko lapki ci sie bardzo trzesa z wrazenia!! __milego Jacku:)

report

jacek rakoczy
20 july 2010 at 00:16

jak to zgadłeś brawo umiem umiem

report

Szel
20 july 2010 at 00:58

bo przeciez Jacku "...aksamitnie___zalać cię potem zebranym razem z kurzem polnych dróg z domieszką leśnej głuszy " to jest odkrycie "aż"niesmialosci twojej:)

report

jacek rakoczy
20 july 2010 at 01:11

aksamitnie to takie piekne słowo

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register