Barbara Weise
7 june 2010 at 19:08

Deszcz przemył listowie, osuszę w słońcu płaszcz, zwinę w rulonik i z wiosną w plecaku powędruję dalej :)

report

Wanda Szczypiorska
7 june 2010 at 19:45

To zastałam rano za płotem na ścieżce zakochanych. Jakiś nocny żartowniś

report

Jarosław Trześniewski
12 june 2010 at 16:00

Kombinezon Romea, co ratuje wszystkie zakochane Julie Roberts:):):)

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
13 june 2010 at 20:24

matki mawiaja- nie boj sie deszczu dziecko, nie jestes z soli, nie rozplyniesz sie... a jednak... czasem tylko plaszcz po deszczu z czlowieka zostaje... ja strasze ludzi na lesnych sciezkach subtelniej jednak...

report

Waldemar Kazubek
20 june 2010 at 12:57

W życiu nie pójdę do lasu :)

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
20 june 2010 at 23:35

no to zapraszam po zyciu. chyba wciaz tam bede straszyl ;P

report

Jarosław Trześniewski
13 july 2010 at 11:19

Waldek co to za las?Nawet nie knieja:):) Tawariszcz nielzia:):) tiszina nuzna:):)

report

istanbulprincess
3 october 2010 at 20:59

co to? To zmora z prastarych słowiańskich wierzeń... http://filet.wrzuta.pl/audio/55mtoB0al0D/zywiolak_-_dybuk słodkich snów :D

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register