ALL WORKS Poetry (15)
About me Friends (1)

11 january 2012

poetry

Cytra
Cytra

wesoła wyspa kołysana na sejszy

świat rozkołysał się jak morze
pierwszą falę wytrzymaliśmy leżąc płasko
ach
ach
przy następnej
trzeba będzie mocno fikać kończynami
jeju
jeju
miasta już przewracają się do góry nogami
od fal wzburzonych poglądami
e tam
fale dźwiękowe baryczne radiowe w człowieka
i cnota sama chce za bezcen do ekonomii
oj boli
nie boli
sypią się okruchy szkła z kolejnych nadziei
ech
buzi to za mało teraz chcą mieć twoje tanie ciało
nawet chojrak pluje i ucieka
tfu
tfu
nie krzycz May day
gwałcisz bębenki w uszach zadowolonych
o jej

Falcon911
11 january 2012 at 15:22

Bardzo ciekawe. Interesująca wizja katastrofy:) Pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register