Chciałabym mówić bardzo krótko.
Nie zawsze potrafię to z siebie wypluć.
Będzie jak nie jest.
Możesz przynieść mi dzień,
w którym tak jakby się kochaliśmy.
Nie obejmę cię,
ktoś podarł mi ramiona.
Jak chcesz, to zawiesimy jeszcze raz
bezsenną noc nad łóżkiem.
Skóra ugina się pod dotykiem
i znów wędrujesz ulubionymi torami.
Możesz przyjść.
Przyjdź!
bardzo delikatny erotyk, brawo:))
report
Dziękuję! :))
report
:))))bitte;)
report
:)))
report
Tęsknota i pragnienie:)
report
O tak... :)
report
kuszące ;))
report
Szkoda, że nie kusi tego, kogo trzeba. :]
report
ten co trzeba/ nie chce chleba?
report
No widać nie...
report
Mocna puenta:)To zawieszenie w wierszu bardzo udane. Pozdrawiam:)
report
Cieszę się, dziękuję! :)
report
"Skóra ugina się pod dotykiem" - wyznacza jędrne ścieżki dla podróżujących - obraz jak malowany :))
report
Tak miało być, dzięki wielkie! :)
report
Nieporadnie, językowo niezgrabnie.
report
Prawdopodobnie masz rację, ale nie lubię wiele zmieniać w wypocinach. ;)
report
Kobieco, lirycznie. "i znów wędrujesz ulubionymi tobie torami." - zapewniam, że bez słowa "tobie" też będzie zrozumiale, a przy tym bardziej gramatycznie. Pozdr.
report
Poprawione! :)
report
JJ ma sporo racji, Gabi. ;) Ten wers jest niezręczny - "Chciałabym mówić bardzo krótko" - można coś krótko powiedzieć, powiem krótko, ale mówić bardzo krótko? ;) I dlaczego "wypluć"? Byłabym też za usunięciem rymu "dzień/Cię" - no i dlaczego "Cię", a nie "cię"? No i "ulubionymi tobie torami" - następna niezręczność. ;) Moim zdaniem wiersz jeszcze do przemyślenia. ;) Dobrego... :)
report
A jaka jest różnica między powiedzieć i mówić? Dla mnie prawie nikła. Nie wiem, jakoś nie widzę tu zbytniej niezręczności... :( A dlaczego wypluć - a dlaczego by nie? ;) Czasami pewne monologi nam zalegają w gardle i trzeba je wykrztusić lub dla mnie wypluć i zdeptać. Jaki rym? La Boga! Nie szukajmy takich pchlich szczegółów! "Cię" faktycznie zmienię na mniejszą literkę. No i "tobie" usunięte. Dziękuję za podpowiedzi. Pozdrawiam! :)
report
"A jaka jest różnica między powiedzieć i mówić?" Taka, jak między umrzeć i umierać.
report
No tylko taka - napisałam, że nikła, ale znaczy, że jest. Dla mnie tutaj nie brzmi to źle. Nieraz ktoś rzeknie: Będę mówił krótko. Więc?
report
nikła? jezusmaria. no chyba nie. mam nadzieję, że nie :d
report
W kontekście umierania na pewno nie nikła, haha :D
report
"Mówić" to czas teraźniejszy ciągły - nie konweniuje z tym "krótko", bo to mówienie z samej istoty rzeczy musi trwać dłużej. "Mówię krótko" - wcale nie świadczy, że krótko, bo się nie skończyło przecież. ;) "Powiedział krótko" - czynność skończona. ;) A pchlich szczegółów nie wyszukuję specjalnie, tylko daję znać, co wpadło mi w oko (i słuch) przy czytaniu. ;) Dobrego. ;)
report
siłą złego na jedną :) ale słusznie, bez względu na to czy lubisz zmieniać , czy nie :) można mówić krótko, nawet bardzo, samk ta nieraz robię :) no, tory są mało liryczne, to na pewno; ale " jakby się kochaliśmy" - jest konstrukcją zgoła murzyńską ? nie słyszysz? to może jednak, niechętnie, ale polubisz poprawiać ? :) hey
report
Jakby się kochaliśmy - czyli nie była to miłość właściwa i prawdziwa, tylko może nawet udawana. Więc nie zacznę lubić poprawiać. Poprawiam tylko to, co wg mnie nie zburzy całego tekstu jakikolwiek by on nie był, i to co naprawdę zasługuje na poprawę. ;))
report
Gabi, ależ to jest Twoje tworzywo, nic o Tobie bez Ciebie, ale , proszę , zrezygnuj ze straszliwej konstrukcji : "jakikolwiek by on nie był"- w ten sposób to tylko ruskie przemawiają ( oj, żebym był dobrze zrozumiany- to jest straaaszliwy rysycyzm goniony rutenizmem); aaa, tu nie ma cienia złej woli; hey
report
Hehe w porządku. ;) Ale w komentarzu zostanie, bo nie da się edytować. :)
report
gugugu gagaga doprawdy magiczne ;) podzielam zdanie wiesego poprawność szczególnie w czymś co czytamy ze skupieniem a więc i bardziej zapamiętujemy
report
Tekstu zmieniać już nie będę. Ale zawsze staram się pisać najbardziej prosto, ale jednak w swojej zdziwaczalej sile. ;)
report
"Skupmy sie na liryce, a dopiero potem rozbierajmy gramatycznie" /I. Baczewska/. Taaa. A z czego odczytujesz tę lirykę, jeśli nie z gramatyki? Manifest Niedźwiedziej Przysługi. Gdybyś była w nim konsekwentna, powinnaś się zachwycać nawet wtedy, kiedy stałby się upiornym ciałem bez wymagań i zaczęłyby się codziennie pojawiać już wyłącznie teksty pod tytułem "Orgazm oceaniczny" z treścią "aaaaaaaa". Tyle że za każdym razem podpisane przez inny login. Różnych cech można takiemu drukowi odmówić. Ale domyślnej liryczności, którą odczyta czytelnik-dobra ciocia - z pewnością nie.
report
Liryka z gramatyki? Pierwsze słyszę, ja się droga Isso z tym nie zgodzę. Nie najważniejsza jest żadna forma ani żadna gramatyka. To jest są ważne, ale nie w stopniu takim jak słowa. Na nic zdałaby Ci się gramatyka nie znając już słów.
report
:) Gabriela, przecież gramatyka to nic innego jak kolejność i postacie, jakie przyjmą słowa w tekście. Jeśli jest nieważna, Twój koment mógłby zmienić brzmienie np. na takie: "Liryka gramatyka z? słyszeć pierwsze, się droga ja Issa z to zgodzimy nie. Nie najważniejsze byli żadna formom żadną ani gramatyce. Ważne temu być są, nie ale w stopień słowa jak takimi. Na niczemu na by zdać Ty gramatyka już się nie zna słowami". I zmiana nie ma znaczenia.
report
Droga Isso, hehe, ale później napisałam, że jest ważna, jest nawet bardzo ważna, ale nie najważniejsza. Mogę mieć ją w jednym palcu, tym najmniejszym, i co mi z tego przyjdzie, skoro słowa to same frazesy? :]
report
"Dajmy autorom szansę na swobodny przekaz a ew. uwagi zawsze można przesłać na priv" /Leszek56/ A niby dlaczego na priv? Bo wiersz to prywatna sprawa? Z takim założeniem jaką dostrzegasz różnicę między korespondencją prywatną a twórczością artystyczną? Jest jakaś w ogóle? Lub jakie korzyści widzisz z zacierania różnic między tym, co publiczne i tym, co prywatne? Tego ostatniego już chyba nigdy nie pojmę.
report
Isso - myślę, że w jakimś stopnie odpowiedziałem na ten zarzut pod wypowiedzią Wiesego. Nie upieram się, że mam rację - jednak czasem czytając tutaj długie elaboraty ileż to autor popełnił błędów i gaf - zniechęca do czytania a czasem i do pisania. A chyba chodzi też o to, zeby zachować jakiś indywidualizm...
report
Ja się zgadzam w całej rozciągłości. Nie mówimy o tym, że jakieś uwagi są złe i tak dalej (już odbiegając od konkretu wiersza i przechodząc do ogółu), bo są bardzo potrzebne, ale nie takie szukające dziury w całym, żeby tylko udowodnić autorowi jak bardzo jest niepoprawny. Czasami i luki gramatyczne i inne mają swoją treść.
report
:) Leszku56, "A chyba chodzi też o to, zeby zachować jakiś indywidualizm...". Wiesz, dla jasności, rozumiem, że można się sprzeciwiać agresywnej krytyce. Natomiast nie rozumiem (nie tylko teraz zresztą, ale w ogóle, od początku bywania na portalach literackich), czemu tak często oczekuje się, że szacunek dla indywidualizmu miałby akurat w poezji, sztuce słowa, łączyć się z bagatelizowaniem języka.
report
No się wtrące bezczelnie, żeby wejść w wuiersz - ton ja mu musze zaufać wstępne, a to zaufanie - to właśnie jego "gramatyka". Na nic czucie, zmysłów wibracje, jeśli ma braki, no:(
report
Figo - mówisz o gramatyce sama zapominając o niej - nic prawie nie zrozumiałam z Twojego komentarza. Jedynie domyślam się końcem wypowiedzi, co miałaś na myśli. Miło, że się wtrąciłaś. :]
report
jej no, za literaówki przepraszam, nie otrafie szybko bez nich No się wtrącę bezczelnie, żeby wejść w wiersz - to ja mu musze zaufać wstępne, a to zaufanie - to właśnie jego "gramatyka". Na nic czucie, zmysłów wibracje, jeśli ma braki, no:(
report
literówki, potrafię, muszę
report
W porządku. ;)
report
Na lukach z treścią najlepiej znają się marynarze.
report
Więc mogę zostać jednym z nich!
report
Wiesz, Gabriela, entuzjazm dla "Skupmy sie na liryce, a dopiero potem rozbierajmy gramatycznie" jest właśnie najbardziej szkolnym z możliwych. A pogląd, którym chcesz się entuzjazmować, zakłada wyjątkowo szkolne/nieżyciowe traktowanie poezji. Bo głosi, że możliwe jest coś, co możliwe jest tylko w szkole: beztroskie oddzielanie treści od formy. Nie ma go w życiu poza szkołą. Po prostu. Nie ma. Nie istnieje w prawdziwym życiu. Ani w poezji prawdziwej. Co czujesz chyba, skoro wiesz: "Mogę mieć ją [gramatykę] w jednym palcu, tym najmniejszym, i co mi z tego przyjdzie, skoro słowa to same frazesy? :]". Twój opis jest opisem koniecznego współdziałania słów i gramatyki. Bez niego tylko atrapy. Dobrego dnia. Snickam:)
report
Isso, ja się z Tobą zgadzam po całości! Ale ja wcale nie wykluczam i wcale nie oddzielam tych dwóch od siebie. Ja tylko również jak Iza i Leszek uważam, że nie wolno traktować gramatyki jako najważniejszej i nie wolno przede wszystkim na niej się skupiać. Nie mówię, że nie wolno wcale! O co to, to nie! Słowa i forma, gramatyka uzupełniają się, tworzą jedno ciało. I ja jestem tego świadoma. Wzajemnie miłego dnia. ;)
report
:)
report
Bardzo ciekawa dyskusja, przeczytałam dokładnie wszystkie komentarze i muszę przyznać, że czegoś nie rozumiem - czy jedyny sens publikowania tekstów na forum to ma być pławienie się w ochach i achach? Litości! Mamy tylko słowa i aż słowa - szanujmy je. Nic do mnie nie dotrze z zamierzonego przez Autora przekazu, nawet najwznioślejszego, jeśli usłyszę w tekście zgrzyty. I mam chyba prawo o tym głośno powiedzieć Autorowi nie na privie? Nie chyba - mam! Co z Autor tym zrobi, to już całkiem inna sprawa. Może zlekceważyć, może się obrazić, może się zastanowić. Rozumiem to. To oczywiście uwaga ogólna w całkowitym oderwaniu od tego konkretnego wiersza. Pozdrawiam
report
Pewno, ja jestem otwarta na uwagi. ;)
report
Też przeczytałam. ;) I podzielam pogląd Issy. Dla mnie nieudolny gramatycznie przekaz nigdy nie będzie liryką. Język polski ma wiele niuansów i dopiero wydobycie ich pozwala na pełny liryczny przekaz. Poezja powinna kształtować wrażliwość językową, a nie omijać ją lub chodzić na skróty przez szkolne boisko. ;) Od niej zależy, czy wiersz będzie dobry, czy zaledwie przeciętny. ;)
report