21 september 2011

poetry

Gabriela Iwińska
Gabriela Iwińska

Na słońcu pora deszczowa

Przecieram szyby, ale nie rozjaśnia się.
Zakładam szary płaszcz i wychodzę.
Bliżej - namiętna susza.

Nie pytam, czy otworzysz.
Zapomniałam parasola, więc na oślep
biegnę przez ulice.

Ciekawski deszcz zagląda w oczy,
a wiatr się wykrzywia w moją stronę.
Oboje przecinam dotykiem klamki.

Już jestem.
Pada.

Szel
22 september 2011 at 02:54

'Ciekawski deszcz zagląda w oczy, a wiatr wykrzywia się przeciwko mnie. Przecinam ich dotykiem klamki. 'mocno rozstrojona strofa..warta doszlifowania Gabrielo:)))

report

Szel
22 september 2011 at 02:55

hihi twoj awatar...zawsze jak na niego patrze mam kosmiczne mysli:)))))))

report

Szel
22 september 2011 at 03:00

'Bliżej ciebie - namiętniej.' przepraszam ze sie czeplam...ale wiersz mi sie podoba:)))

report

Gabriela Iwińska
22 september 2011 at 18:18

To dobrze Szel, że się czepiasz. Właśnie zgrzyta mi w dokładnie tych samych miejscach co i Tobie, ale pisząc pierwszy raz, nie mogłam tego inaczej obrócić. Muszę nad tym pomyśleć jeszcze właśnie. Ale cieszę się, że i w takim stanie się podoba. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register