zostaw głowę w domu
bierz serce i chodź
na zewnątrz czeka przechadzka
będziemy chować się między drzewami
szukając spokoju
niebo ściągniemy bliżej
i będziemy tylko patrzeć i liczyć czas
ulice otulą ciepłem kamienic
i zapachem porannej kawy
unoszącej się z otwartych okien
całe miasto przejdzie przez nas
my tylko przez siebie
schowamy się w cukierni
zbadać ile słodyczy zostało
na kamiennym dywanie
Bardzo fajne. do czytania we dwoje:)
report
Dziękuję ;)
report
Kogo ja tu widzę, wspaniale przeczytać to tu, to tam. Podoba mi się bardzo, zrezygnowałabym jednak w 7 wersie z 'i będziemy', bo to będziemy x2 w tej samej strofce. Według mnie wystarczy tak: 'będziemy chować się między drzewami szukając spokoju/ niebo ściągniemy bliżej/ tylko patrzeć i liczyć czas' Dalej się wtedy też ładnie łączy 'ulice otulą nas ciepłem kamienic i zapachem porannej kawy' Zrezygnowałabym też przynajmniej z jednego i, np w ostatniej strofce. Nie zmienia to faktu, że to bardzo ciekawy wiersz, a Kraków przyciąga;) :) Pozdrawiam serdecznie :)
report
TiA na PP wiersz już zmieniony. Wiem, że jest powtórzenie 'będziemy', ale nie brzmi mi w ogóle bez tego. A to ma swój sens - podkreślenie będziemy (anafora) służy temu, że właśnie będziemy robić tyle rzeczy, ale jeszcze ich nie robimy - bo jeszcze nie zabraliśmy się do spaceru. Haha i jak moje wytłumaczenie ?:D Jedno 'i' faktycznie mogę zlikwidować... ;) I (heh, wszędzie to i!) właśnie w ostatniej. Dzięki za rady, cieplutko pozdrawiam! :)
report