Spacer rynkiem (krakowskim)

zostaw głowę w domu
bierz serce i chodź
na zewnątrz czeka przechadzka

będziemy chować się między drzewami
szukając spokoju
niebo ściągniemy bliżej
i będziemy tylko patrzeć i liczyć czas

ulice otulą ciepłem kamienic
i zapachem porannej kawy
unoszącej się z otwartych okien

całe miasto przejdzie przez nas
my tylko przez siebie
schowamy się w cukierni
zbadać ile słodyczy zostało
na kamiennym dywanie

Wieśniak M
4 july 2011 at 20:27

Bardzo fajne. do czytania we dwoje:)

report

Gabriela Iwińska
4 july 2011 at 23:13

Dziękuję ;)

report

Tomek i Agatka
9 july 2011 at 20:21

Kogo ja tu widzę, wspaniale przeczytać to tu, to tam. Podoba mi się bardzo, zrezygnowałabym jednak w 7 wersie z 'i będziemy', bo to będziemy x2 w tej samej strofce. Według mnie wystarczy tak: 'będziemy chować się między drzewami szukając spokoju/ niebo ściągniemy bliżej/ tylko patrzeć i liczyć czas' Dalej się wtedy też ładnie łączy 'ulice otulą nas ciepłem kamienic i zapachem porannej kawy' Zrezygnowałabym też przynajmniej z jednego i, np w ostatniej strofce. Nie zmienia to faktu, że to bardzo ciekawy wiersz, a Kraków przyciąga;) :) Pozdrawiam serdecznie :)

report

Gabriela Iwińska
9 july 2011 at 23:29

TiA na PP wiersz już zmieniony. Wiem, że jest powtórzenie 'będziemy', ale nie brzmi mi w ogóle bez tego. A to ma swój sens - podkreślenie będziemy (anafora) służy temu, że właśnie będziemy robić tyle rzeczy, ale jeszcze ich nie robimy - bo jeszcze nie zabraliśmy się do spaceru. Haha i jak moje wytłumaczenie ?:D Jedno 'i' faktycznie mogę zlikwidować... ;) I (heh, wszędzie to i!) właśnie w ostatniej. Dzięki za rady, cieplutko pozdrawiam! :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register