wiosna oziębła
do garnuszka składa ślady porannego słońca
wiatr mieszka w nieszczelnych futrynach
i czasem gra na swoich organkach
ktoś wyruszył w kolejną wędrówkę
nie pamiętając ile jeszcze
zostało zakrętów
liście spalone w ogniu jesieni
niedługo nadejdą traktem
przeszłości
Pierwsza najbardziej! Plastyczna niesamowicie. Nie rozumiem tylko tego nagłego przejścia od wiosny do jesieni. Zima się zapodziała i lato gdzieś.... Dla pierwszej zwrotki warto było zajrzeć!
report
To są dwie skrajne pory. :) A że nie ma lata i zimy to można to przez tytuł troszkę zrozumieć. :) Dziękuję serdecznie!
report
czyżby tak długo wędrował,no ale cieszmy się wiosną:)
report