ALL WORKS Poetry (7) Photography (2)
About me

1 may 2010

poetry

kenzo
kenzo

malowanki. zamykanie

znów. chropowatość poranków ziębi
jak niechciana prawda i odkrywane tajemnice,
od których świat wydaje się prostszy.

bajki i baśnie bez zakończenia, zasłyszane rozmowy,
wciąż te same zdarzenia. wozy turkoczące po niewidzialnym
bruku, śpiewy jezuitów nad stawami, wśród ruin mgły
pogasłe, uczucia,
myśli o tym, co było, będzie -

/jestem zmęczona/

szukaniem pytań, a wszystkie odpowiedzi
namalowane dawno wyschły.

/nigdy nie chciałam usłyszeć tłumaczeń i wymówek
zbyt logicznych. chwilami w nie wierzyłam jak
wtedy, gdy uciekałam przed niewidzialnym
upiorem. z przestąpieniem progu wszystko cichło./

stopy na trawie już mokrej wieczorem, dzwony
kołyszą ciężkie powietrze. gdzieś w pamięci śmieszne,
kolorowe rysunki o przyszłości

/odkładam kredki.
zamykam się od środka. na patyk./

alt art
11 november 2020 at 11:22

nieużywane kredki czeka los faceletu..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register