Mając na czole plamę symetrii
wyszedłem
wieczór stał się zwyczajnie obgryzionym paznokciem
nerwica przystanków i autobusy
Czekałem na ciebie wolniejszy niż zwykle
obiecując że dzisiaj zasnę
Mając na czole plamę symetrii
wyszedłem
wieczór stał się zwyczajnie obgryzionym paznokciem
nerwica przystanków i autobusy
Czekałem na ciebie wolniejszy niż zwykle
obiecując że dzisiaj zasnę
tak, treść, skondensowanie. zbędnie "zwyczajnie" przedłuża i wyrzuca z rytmu, nic nie dodaje.
report
ja już chyba wiem, co mi to przypomina. to dzwoni w kościele u Świetlickiego, albo w jakiej bliskiej parafii
report