23 january 2011

poetry

Saranova
Saranova

kollaps

skrzypienie starych szaf
uwolniło brunatne upiory
w słodkawej woni dymu
po spopielałych milionach
 
marsz ognistych pochodni
oświetla puste oczodoły
wpatrzone w zachwycie
w pięść siewcy nienawiści
 
a on, kropla po kropli
sączy jad w ich umysły
mamiąc mirażem potęgi
czwartego kręgu piekieł
 
co będzie z trawnikiem
pielęgnowanym troskliwie
jeżeli drut kolczasty
znów zniewoli ziemię

Marion
23 january 2011 at 19:45

No, tak. Zaczynamy odczuwać ten strach.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
23 january 2011 at 20:16

niestety jak dostrzegam tu- nie tylko ja widze ze niewlasciwe duchy ludzie potrafia przywolywac. a raz przywolane przychodza i trzesa swiatem... i w imie czego?...

report

Jarosław Trześniewski
23 january 2011 at 23:25

Minie zima ,przyjdzie wiosna bedzie na nas trawa rosła(Miłosz)Ironią piesni zwycięzona trawa. Chyba podswiadomie nawiązanie do wiersza Noblisty i nie tylko? Ukłon za memento.

report

Slawrys
28 january 2011 at 20:58

bardzo aktualne,akurat rocznica wyzwolenia Auschwitz,''brunatne''upiory historii, wypada tylko dodac; myslcie ludzie!myslenie mniej boli niz to co mozesz zrobic blizniemu

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register