Ostre krawędzie świadomości
Kaleczą tętnicę nadziei
Tłok na targowisku próżności
Skórą szyderstwa linieje
Rozpacz utuli cicha modlitwa
Skamieniałych warg
Nieustająco trwa zacięta bitwa
Ziarenek dobra z gradem zła
Z marzeń utkana kurtyna
Otuli nasze znękane sny
Póki werk serca się nie zatrzyma
Wypaść nie wolno nam z gry
© Sar. 2010.
Rój metafor dopełniaczowych raczej nie może zaowocować dobrym tekstem. Niestety.
report
Refleksja!!!!????? wolne żarty.
report
Tu nie przeszkadzają mi metafory dopełniaczowe... lepsza z nimi dobra treść niż bez nich pustosłowie. Wolnych żartów też nie dostrzegam. A co mnie ujęło? Obrazy z życia mocne i częste, które przeżywamy na co dzień nie umiejąc wyrazić, wypowiedzieć, tutaj tak trafnie, subtelnie, oszczędnie ujęte. Mnie coś takiego zachwyca pomimo, że umiem widzieć duchowym okiem w jednym tańcu świadomość i nadzieję nie depczącą sobie po piętach. Piękny wiersz.
report