ALL WORKS Poetry (44)
About me Friends (1)

18 july 2010

poetry

Chartumes
Chartumes

sielanka

każdego wieczora wracał niosąc słowa
które wbijał w nią jak osikowe kołki
tyle krwi z niego wyssała przez te lata
jednym dzieckiem wyrzucając plany do snu

każdy szelest za drzwiami śmiertelnie ranił spokój
tylko strachem jeszcze do życia przytulona
bo tak niezmiernie jej serce skurczył
że już w nie żadno słowo trafić nie mogło

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register