ALL WORKS Poetry (44)
About me Friends (1)

11 july 2010

poetry

Chartumes
Chartumes

37

trzydzieści siedem lat oparło się o stół
jedni mówia cud inni galareta owinięta folią
miska w większości wypełniona wodą
wystarczy odparować i już po cogito ergo sum

mówią że dawno temu coś wybuchło
ludzie wyskoczyli jak króliki z cylindra
ktoś przystawił drabinę do drzew
zeszli ukrywajac ogony pod marynarkami

od tamtej pory niewiele się zmieniło
nadal chodzą budują nory zdychają
trochę częsciej potykają się o słowa
bezradni odchodzą i to ma sens

trzydzieści siedem lat a nigdy nie spotkałem boga
choć nauczyłem się przemieniać wodę w wino
nadal nie potrafię zmartwychwstać
i spóźniam się na poranny autobus

Wojciech Jacek Pelc
29 september 2010 at 18:25

aj ja ja ja jaj, ależ ja znam ten wiersz i strasznie go lubię, a poznałem go gdzieś w necie w okolicach swoich 37 urodzin :))) super, taka mała podróż prawie sentymentalna ;) pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register