***( kogo mam winić)

kogo mam winić za swoją naiwność
kogo obarczać ciężarem nieodwzajemnienia
chyba tylko poezję własną  karcić mogę
             za strofy zbyt czułe i ufne
chyba tylko to serce głupie
             co każe dłoni kreślić słowa
             zbyt bezwstydne
                       by udawać że nie moje

samotnością napełniam kieliszki
na dwoje dzielę ciszę
przeklinam kartkę i długopis
za ich trwanie
            zbyt blisko moich oczu
wypijam moje niespełnienie
policzek opieram na ramieniu poduszki
            bo tylko ta dzieli ze mną
            nocy niepokoje

i przeklinam serce i poezję
za strofy
zbyt moje
bym pozostała przy nich
bezwstydna

angells
11 may 2011 at 22:40

Bo kogóż winić jeślim w nas samych i taka wina tkwi co jej się rozedrzeć na pół nie da. Kogóż winić... skoro nikt bez winy nie przetrwa... A karą naszą jest popełnianie błędów, a nagrodą dostrzeganie ich gdy jeszcze jest chwila namysłu.

report

Laura Calvados
11 may 2011 at 22:53

emfaza 100

report

Paganini
12 may 2011 at 19:34

Bardzo wewnętrzny wiersz, na moje jest dobrze napisany i pełen emocji :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
12 may 2011 at 19:44

Bardzo osobisty i smutny:)

report

Paulina Peciak
12 may 2011 at 22:50

dziękuję i zapraszam częściej miałam co prawda małą przerwę ale będę nadrabiać zaległości:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register