poetry

poetry
RENATA

RENATA, 22 march 2020

III wirusa odsłona -chaos końca

skaza wymknęła się 
spod kontroli
chwila prawdy nadeszła
nie będzie odkupienia 
egzekutor wstanie napięcia

patrzcie

zamknięto wszystkie sklepy
galerie kina i koncerty
to czym żyją paszcze 
portfele schudły w barwach  głodu
dusić się kisić gnić w domu 

rozejdzcie się wszystkie 
znaki zodiaku tak trudno 
żyć wroku Szczura
tylko jeść spać i srać 
zamknięci w kostce Rubika
drugiego człowieka unikać

panika rozprzestrzenia się dalej 
domowa kwarantanna -nie kaszleć
 powietrza bo ziemia ze swoim urobkiem
będzie jednym wielkim nagrobkiem


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


RENATA

RENATA, 22 march 2020

pod kopułą znawcy artykułów niezbędnych

wrzuciłem Ci garść słów
które chciałaś usłyszeć 
w kosmiczną ciszę właśnie 
miały zabrzmieć jak opłatek

wrzuciłem Ci kłody
mówisz że pod nogi
a ja tylkko chcę  Cię podnieść 
przenieść w swój raj

wrzuciłem Ci garść przekleństw 
do ucha
zabijały od środka drżenie rąk
bóle brzucha
gaśniesz i wybuchasz 
w drodze do gwiazd

wrzuciłem Ci dysk 
zdalnie sterowany do głowy
teraz wiesz co masz robić 
mam pilot kierujący twoim ciałem
Ty naszego szczęścia kluczem









number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 22 march 2020

Artifacts Of Pain

My unique offer:
I want to embrace your
downtrodden faith.
 
A continuous buzz makes
me nostalgic of my
rendezvous with a walking
fern in early dawn of
enigma on limestone.
 
Would you mind to stand still
in blue light to-
read the unwritten command
of astragalus?
 
Where you want to
go to find yourself in
the black autumn of ashen faces?
 
The ice. A brittle
transparent truth of water.
Can you walk on the frozen lake
of eyes?


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 21 march 2020

Short Melody

It had touched, the wind
of sky.
 
The viola goes―
pansexual.
 
Purple, blue and white
dog violet,
one of the petal was
landing gear for politics.
 
A fugitive poet
grumbles, eating the dark words.
 
After suicide, the viscera
was found blank, except
the half-eaten plums.


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 20 march 2020

Against Tattoos

Don't print on the body
a pattern, grayesh red.
Damask rose?
The cilia will propel you
into the tunnel.
 
Clowns have assembled
on the street, to write
the history of fall.
Acts of kindness are being
translated into profanities.
 
You are hurt by the
petals, thrown at you.
Kingmaker, why you have become
a joker?
 
Red lilies?
Do you like the buttercups?
Eyes ago, there was a bouquet.
I am not sure, why you were walking
on nails.


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


RENATA

RENATA, 19 march 2020

klaustrofoczka

mówiły małe ludziki zza szafy
trzeba ją zniszczyć 
odłubać z resztek godności 
zabić 

szeptali w okolicy po kątach
ona taka paskuda niedobra
śmierdzi śmierdzi piwskiem
w dzień i rankiem
gdy drzwi niezamknie
gnój wylewa się pod nogi
śmierdzi śmierdzi jej pokój ubogi

mówili głośno na forum 
nie chcemy tu sodomy i gomory
zabierzcie stąd flejtucha
winna niewinna odejść musi

już już jedna i druga artystka
urządza teatr i pośmiewisko
rzuciły znowu hasło
wkurwieni  nie mogą zasnąć 
skrzypią dziury w głowie 
odejdż odejdz odejdz 

kto jest bez winy niech ukrzyżuje
wywiezie na taczkach w gębę napluje
rozejrzyjcie się wokół małe ludziki
kto zaszczuty przez was cierpi
kozła znalezć nietrudno
wywołać burzę z gówna

nakarmić dobrym słowem duszę
człowieka przez los bitego 
wtedy karma nie wróci 
do ciebie ani pokolenia twego





number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


RENATA

RENATA, 19 march 2020

w drugiej odsłonie wirusa w domu siedzieć musza

w drugiej odsłonie pandemii
poeci napiszą kilka wierszy
roztworzą się w panice oczy
niemy krzyk pod maską stoczył
bitwę między boję a nie boję
dam radę i nie mam siły stoję

każą uciekać do swoich krajów z niczym
żeby się nie udusić strachem wilczym
w kolejce po rozum nie chcą stać nogi
one biegną aż do ślepego upadku po papier toaletowy
słabnie i kładzie się spać gospodarka
gospodarz nie pilnuje interesu tylko w kuchni garnka 


w drugiej odsłonie pandemii bledną
twarze ministrów miny i włosy rzedną
zamknij buzię drzwi i okiennice
siedż w domu i nie wychodż na ulicę





number of comments: 0 | rating: 0/1 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 19 march 2020

Wearing Out

Are you there to listen
my voice,
in the wilderness of violence
and other atrocities?
 
My toes were hurt
in uncharting the path
of arms and rams in avenging
the dead silence.
 
You will get back
what I did not give you
in the aftermath of tragiccomedies.
 
Life walks by pink
pythons to trade the peace
on the name of gods.
 
The calamity of the angels
to become hard warriors.


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 17 march 2020

Pained Reproaches

The shadows sit,
under the words, to torture,
to bring,
perse memories.
 
A downfall,
precedes,
before the crash of
existence.
 
Ah, you know,
what makes your saints
blue? The sematic shooting
stars?
 
The anxiety was,
how to stop thinking
of becoming,
a vigilante.
 
The mid-night raid
was most unsuccessful attempt
to rape.


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Satish Verma

Satish Verma, 16 march 2020

The Daily Ritual

The cells,
climb the fame,
unperceived.
 
A bit of nose, blue eyes,
jugglery of stances.
You catch the body art.
 
The eagle
dives, for a legal kill.
Hail, the beautiful
execution.
 
To shut the voice,
you bring in, snow,
white blanket for every
one deprived.


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |



10 - 30 - 100  

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register