Poetry

Zmiana sposobu prezentacji

24 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Radość Pełni i linia graniczna

Nie ma czystej świadomości
Wszystko jest moją myślą na bazie ciała
Ciała są powiązane Wiedzą o sobie Czują
Albo dotykają się przez przestrzeń
Która też jest ciałem, albo ok, łączem
Powietrza cząstki niosą fluidy
Fluidy przenikają wszystko

Rozbudza ją telewizor krzesło komar
przeszłość Bawiąc się obrazami, znaczkami
niech sobie nie wyobraża, że tym zastąpi
żywy kontakt. Jeśli tak uczyni, jeśli tak
ucieknie, jeśli tak się wyniesie
utraci kontakt z samą sobą.

Nie wiem o rzeczach statusie życiowym
o ich wnętrzu, o ich myślach bezpośrednio
ale wiem o sobie. A sobą jestem
przez otoczenie, przez relacje, przez
świadomość ich, przez sny, które
każdej nocy próbują to zgłębiać, sondować,
przystosowywać mnie, wyjaśniać rzeczy,
rozwiązywać problemy zachowania się
(...)

--- full text ---

24 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Wyobraźnia nie znająca granic (zmysł wszechrzeczy)

obserwuję płaczące dziecko
płacz, jest to dźwięk złożony z paru
połączonych głosek,
może początek mowy?
..a..ei..ła..gg..
płaczę i to obserwuję u siebie
oddalam się
albo oddaję się temu z bliska
albo jestem w tym bezgranicznie
wyobrażam sobie że wieję że jestem łąką
sikorką jaskółką brzegówką
może we śnie nimi naprawdę jestem
w najbardziej dostępny dla mnie sposób
chociaż może nie faktycznie
obserwuję działam czuję myślę
jestem w środku czegoś lub poza
jestem tym albo nie jestem
jak nie jestem bo wszystko na to wskazuje
to jakoś o tym wiem przez powietrze
wyobraźnię
jeden zmysł wszechrzeczy
wejście w płacz i skargę bezimienną

24 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Momenty przejścia i wieczny powrót

Rozmyślania mające przynosić ulgę

Zawsze jest gdzieś jakieś źródełko
gdzieś śpi wąż
gdzieś strzelają
gdy rodzina idzie na wigilię
- na czworaki, czołgać się - mówi tata
ktoś się rodzi ktoś kona
dzieci huśtają się na huśtawce
ktoś się onanizuje pod prysznicem
bomba spada na plac zabaw albo szkołę
ktoś martwi się ktoś cieszy
komuś zostało 3 dni do emerytury
to się dzieje jakby stało w miejscu
Wieczny Powrót, wieczna powtarzalność
kota co się przemyka
brzegiem płotu i zieleni
listonosza co to widzi
wiatru co wieje
przynajmniej przez najbliższe 100 lat
pewne z tych wymienionych rzeczy
dzieją się
więc każda gra swoją wersję roli
(...)

--- full text ---

24 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Rodzina (Pełnia)

Matryjarchat - odwrócony znak w łonie jedności
z którego bierze się dzieworództwo
Patryjarchat - odwrócony znak w łonie jedności
z którego bierze się rozmnażanie mężów
Rodzina - dwa znaki, z których połączenia
bierze się dziecko - nowa pełnia
Kochankowie - „zawsze kochankowie“, dwóch, trzech,
czterech to już chyba nie, przepychanki,
izolacja, święta orgia, święty seks

24 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Nasze otwarto zamknięte ja

otwarta świadomość ja

Whitmana, co żyje światem i poprzez świat
zatracając siebie
w Wielkim Bycie - chmurze liściu korze skórze
zwierzęciu roślinie...

zamknięta świadomość ja

Konwickiego, co szuka Niebytu
bo traumy ją odcięły od reszty
od Przyszłości
od Przyrody
zostawiając w Pustce Jednej Odsłony
Przegranej
Nieprzegranej
bo czasem jest jakaś wolna chwila
w niepokoju chronicznym

otwarta świadomość ja (zatrata) - zamknięta (utrata)

gąszcze bezpieczne, gdzie wśród zarośli pojawia się
pyszczek dobrego Węża - Ojca
(...)

--- full text ---

24 september 2026

poetry

belis
belis

Lunatyk

Niemożliwość
To ona pozwala patrzeć
Naprawdę
Odzyskać światełka
Przypomnieć sobie
Czas
zanim o sobie zapomniałeś
I chcesz
Chociaż chcieć jest niebezpiecznie
I marzysz
Chociaż marzenie jest rozczarowaniem
Budzisz się
Chociaż lunatykowanie jest wygodne
Sens w bezsensie
Powrotów nie będzie

23 september 2026

poetry

sam53
sam53

wrzesień(lada chwila i po wrześniu)

.
"Bo cóż jest wiersz jeśli nie ozdobą"
J. Iwaszkiewicz
.
widzę poetę który zwykłe słowa
zmienia w modlitwę - dzień po nocy ciemnej
przywraca wiarę w życie co od nowa
spełnić się pragnie i w tobie i we mnie
.
widzę poważnych zatroskanych ludzi
którzy próbują odnaleźć się w tłumie
chwilę spokoju która serca studzi
gdy tę niezwykłość chcą ze sobą unieść
.
ciągle ostatni gdy pierwszym w kolejce
los zawsze sprzyja i fortunę niesie
a ja tym dwojgu czytam swoje wiersze
w brązach kasztanów dojrzewa już jesień

23 september 2026

poetry

sam53
sam53

randka

jesień przyszła zwyczajnie o właściwej porze
jakbyśmy byli umówieni na randkę
były kwiaty włoskie wino spacer we mgle
taniec pośród spadłych liści
widziałem w niej zabawną
trochę szaloną dojrzałą kobietę
.
nie wiem jak ale zaraz po północy
jesień wylądowała u mnie w łóżku
pospiesznie zdjęła majtki
jakby cały czas sprawdzała
czy między nami zaiskrzy
.
nad ranem obiecała słoneczny ciepły dzień
i nie był to sen

23 september 2026

poetry

Yaro
Yaro

falowanie

już wiem
widziałem cię
drzewo widzi cień

wiatr i woda
cisną do brzegów

otwartych ust nie domykaj

faluj ze mną po morzu życia

podobni a tak różni
w podróży w próżni

otuleni szalem
splecionym z blasku gwiazd
na obłokach słów

płatki róż opadają
odpadamy w sen
jutro też jest dzień

23 september 2026

poetry

belis
belis

Lecę

Pamiętam ten dzień
Wielki wybuch
Rozpadłam się na miliony cząsteczek
Moja nieświadomość
Rozszerza się nieskończenie
I dalej
I szerzej

Wciąż lecę

Chyba nie wrócę

23 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Złoty środek

w relacji psa do człowieka
jest akurat tyle psiowatości i tyle człowieczeństwa
ile potrzeba
wszystko poniżej lub ponad to jest arystokratyzmem
lub poniżaniem się
wzajemna zależność przez tysiąclecia
wspólna walka
proste przyjemności polowania i odpoczynku
wspólna praca i odpoczynek
niesienie sobie nawzajem pomocy
rzucenie kawałka mięsa, polizanie ręki, miłosne zapatrzenie
ale i chęć swobody, możność odejścia a jednak powroty
oboje należeliśmy kiedyś do wolnych stad
psie-ludzkie okazywanie radości z dnia
ze swojego towarzystwa
pożartuje, rozweseli, ożywi przyjaciel przyjaciela
ręka głaszcze powietrze
nos szuka pana
jakżeby i w zaświaty nie mieli iść razem

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register