Poetry

Zmiana sposobu prezentacji

27 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Jestem

Apollem w służbie u Admetosa czy Admetosem
na pośmiewisku boga
Odyseuszem przedłużającym rozkosze włóczęgi
czy śpieszącym do swej własności
a może do miłości prawdziwej
Karolem Grandet kochanym przez Eugenię
czy kochającym Pieniądz
idącym drogą kariery Tantalem...

chęcią zemsty, lękiem przed poniżeniem,
wyrzutami fałszywego sumienia
i szczerą chęcią perwersyjnego krzywdzenia
i szczerą chęcią zaprzyjaźnienia się ze światem
i ciągłym wyczekiwaniem klęski..

znakomitym flisakiem pontonowym
listonoszem
błaznem, erotomanem
prawie ojcem rodziny
jaszczurką
wodą
tchórzem
tchórzostwo zawsze jest podłością
(...)

--- full text ---

27 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Droga

subtelne przekładanie się wnętrza na zewnętrzność,
reakcja świata na nas, naszej natury na świat, osiągnięcie
najlepszego spełnienia siebie

stoisz na starcie i czekasz, aż porwie cię twój los, twoja droga
Wybór - loteria boża Czasem czujesz się jak zmokła kura, ale wiesz,
że jesteś na swoim miejscu, szczęśliwy, zajęty, spokojny,
a czasem twa zwierzęca dusza nie znajduje sensu, pokarmu,
środowiska, ogrodów ze snu

ahoj marynarzu kreciku lotniku Subtelni nauczyciele, weterani
mórz przestworzy i podziemi czekają na twą odpowiedź
starożytni bohaterowie i zwierzęta

26 september 2026

poetry

violetta
violetta

Metamorfoza

cicho tuż obok
twój zielony wianek kreśli sylwetkę
gdy z moich ust spłonie głęboki pomarańcz
zostaniesz pięknie nagi

rozpływam się ciałem na liniach dawida
wnikam w twoje ciepło
w gładki połysk skóry
jako opalizująca śnieżynka

25 september 2026

poetry

sam53
sam53

bez tytułu

żadne święto
wino piliśmy do kolacji
po tylu latach nie pamiętam nawet jakie
najważniejsze że Magdalena była szczęśliwa
.
zawsze cieszyła się gdy butelka pojawiała się na stole
tamtego wieczoru ktoś zanucił Modlitwę
ktoś wyciągnął gitarę
wspominaliśmy Okudżawę
...
to była niezapomniana noc
Ziemia jeszcze się kręci

25 september 2026

poetry

sam53
sam53

czym jeszcze

jest pożądaniem kiedy na nią patrzę
gdy dłonią zgarniam gładką nagość czoła
wybieram ze snu krągłe kąski marzeń
niech cienie krzyczą
niechaj miłość woła
.
błyskiem pragnienia choćby w jednym oku
światłem wpisanym w ciemność pod powieką
namiastką szczęścia gdy prawdziwy spokój
już nie powróci - raz rozlane mleko
.
na całe życie wyznaczy granicę
pieczęć miłości która nim powstała
magią rozkoszy kryła tajemnicę
by piękno duszy czcić nagością ciała

25 september 2026

poetry

sam53
sam53

wiem że jesteś

jak słońce tuż nad horyzontem
pożerane przez postępujący zmierzch
jeszcze wpatrzone w sklepienie nieba
w bezlistne korony drzew
ukojone wieczorną ciszą

tak jakby noc zaczynała się bezdźwięczną frazą
a może tylko nutą którą i ty i ja bierzemy za swoją

wiem że tam jesteś
jak zapach róży której cień zakwitł między nami
jak szept słów zawieszonych w pustce
z nadzieją uwięzioną w uśmiechu
w tęsknocie w rozkoszy
tam gdzie jesteś nie tylko święta są syte

w źrenice oczu masz wpisaną miłość

25 september 2026

poetry

sam53
sam53

w towarzystwie Alzheimera

gdyby z pierwszym słowem wybuchały wulkany
trzęsła się ziemia a tsunami zatapiało pointę
gdyby każdy wiersz opierał się o gzyms milczenia
ginąc w tajemniczych czeluściach czynszowej bramy
gdyby najlepszy przyjaciel o pierwszej w nocy
zasnął przy czytaniu twojego ostatniego tomiku
.
poprosiłbym boga o wymianę snów
bo na wódkę nikogo z nas nie stać

25 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Poszukiwany, poszukiwana, poszukiwane 4 - Laboratorium

droga biegnie, przy niej żyję, stoję
kota tam zabił samochód, mijała mnie zaraza na rowerze
chmury na chwilę się zatrzymały, by za sekundę
urzeczywistnić komuś i wolność i radość przez łzy
a w laboratorium wyizolować możesz wirusy, stany ducha,
określić przeznaczenie, obecność aniołów i bogów
Zresztą może prowadzą je anioły - określić życia żyć poziom
w twoim życiu - co określa siłę ognia twojej świecy
albo kim naprawdę jesteś

bohaterem czy istotą bez imienia,
bez dróg i pieśni

25 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Poszukiwany, Poszukiwana, Poszukiwane 3 - Klonowanie

Bogowie w Bogu - Świadomości Świadomości
da się sklonować świat z drobiny pyłu
naskórka bądź wapienia
z jednej łzy
z jednej iskry

25 september 2026

poetry

Belamonte/Senograsta
Belamonte/Senograsta

Wiatr

Nie mam twarzy, za to wiele imion
Wieję, stykam się, dotykam, wchodzę
w liście, drzewa, ludzi
Jestem przez chwilę nimi i ich obserwatorem
Czuję życie każdego
Śmieję się, planuję jutro i płaczę
Gdy wychodzę jestem pogrążony w sobie
Jestem wiatrem
Samym ruchem, życiem, płaczem, śmiechem
A potem znów wnikam i jestem ich życiem...
Część ich myśli i ciał porywam ze sobą
Zabieram z każdego odrobinę i przekazuję
innemu
Z tego się zbudowałem
Z ciągłego ruchu, wymiany, zmiany
Tym jestem
Zdobyłem świadomość
Albo zawsze ją miałem
Nie pamiętam

24 september 2026

poetry

sam53
sam53

noc jest nasza

zmęczony dzień odpływa za horyzont
wieczór rozwiesza pierwsze kwazary i supernowe
księżyc rozwija między chmurami srebrne rogi
usta Magdaleny błyszczą fioletem zorzy
na chwilę uciekamy w magię
myśli słowa zatrzymane w pocałunkach pachną spełnieniem
wpisujemy się w wytęsknione tete-a-tete
jeszcze bliżej
jeszcze bliżej
a nad nami ogromne Niebo
Wszechświat z miliardami galaktyk gwiazd
.
Boże po co Ci ta zabawa

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register