Poetry

Zmiana sposobu prezentacji

5 october 2026

poetry

sam53
sam53

o jesień a może dwie

tę chwilę wyjmuję z pamięci w kawałkach
tak jak obrazy ze snu nie do pary
czyste kartki nienapisanych wierszy
pachnące trawą (wygniecioną w sadzie)
wieczorną rosą przenoszoną wargami kropla po kropli
z najmłodszych listków białej koniczyny
na rozgrzane sutki
.
poddawałem się jej w pocałunkach
w nieskończonym deszczu zagubionych dotyków
aż po świt gdy rumiane jabłka na wyciągniecie ręki
a zmęczone usta z szeptem - jeszcze
.
tak jakbym o jesień za późno wyjął ją z pamięci

2019-09-24

5 october 2026

poetry

Komisarz
Komisarz

Pantum ukrytych słów

Czy nadal będą tylko we śnie,
w głębi czekając gdzieś na śmiałość?
Historie, również te miłosne,
nadawców i odbiorców mają.

W głębi czekają gdzieś na śmiałość,
bywają wierszem napisane.
Nadawców i odbiorców mają,
oczekujących na wysłanie.

Bywają wierszem napisane
do wszystkich osób, nie wybranych.
Oczekujące na wysłanie,
wśród wiadomości są skrywane.

Do wszystkich osób, nie wybranych:
kto nie miał nigdy gdzieś na stanie
wśród wiadomości tych skrywanych,
z obawy o to, czy są chciane?

Tekst w aranżacji muzycznej przygotowanej z Suno:
https://www.youtube.com/watch?v=btPhgnayKXM&list=PLUExBGgSIW5l1Yro-X9A3UnaU2NyYkbtg&index=7

5 october 2026

poetry

Komisarz
Komisarz

Gwoździe

Gwoździe kiedyś, ktoś wymyślił
po to, aby rzeczy łączyć,
by trzymały je na ścisło.
A mnie ćwieki chcą wykończyć.

Przypominam sobie: "A-ŁA!",
gdy nie było mi do śmiechu.
Ubaw niezły żona miała,
a ja miano speca pecha.

- Nawet, gdy to krótki papiak,
popatrz jak się go uderza.
Młotkiem trzeba w główkę trafiać.
O tak... A-ŁA! W Mordę jeża!"

***
Innym razem po wichurze
patrzę, gwoździe mi wystają,
gdyż uległy amplitudzie.
Cud, że dachu nie urwało.

Myślę sobie: "co za młotek
dach na gwoździe podobijał,
(...)

--- full text ---

5 october 2026

poetry

Komisarz
Komisarz

Koncertowa ballada kredytowa o Janku Twardzielu i bankierze Lucku

Na osiedlu pod Warszawą,
tam gdzie beton wzniósł sìę w chmury,
Janek Twardziel z miną żwawą
podpisywał grube bzdury.

-Rata? Drobiazg! Marża? Pikuś!
Wzrost procentów? Bajka stara!
Obok Lucek – pan z kredytów
w garniturze jak z koszmaru.

Podpis, pieczęć, drobny druczek,
kawa, ciastka, asystentka.
W siódmym tomie księgi kruczek -
dożywocie i mordęga.

Hej! Hej!
Grają cyfry jak gitary!
Hej! Hej!
Wyszły jednak ponad miary!
Choć to zwykłe jest mieszkanie
to jak pałac jest... w zastawie.

Spłacona już setna rata,
(...)

--- full text ---

5 october 2026

poetry

Komisarz
Komisarz

Przestrzeń wspomnień z lat tamtych

Życie rozdaje nam różne role,
a sceny wszędzie są tam, gdzie ludzie.
Choć my aktorzy wciąż wybieramy,
to w scenariuszach przejść trzeba próby.

Przesuwały się cienie na piasku,
pozostawiając stóp naszych ślady -
względnie niedawno. Dziś we wspomnieniach
hipotetycznie zmieniamy "kiedyś".

Ref.
Choć ten scenariusz jest już za nami,
ślady na piasku dawno zatarte,
cień wzrosłych sosen przykrywa ścieżki,
wypełnia przestrzeń wspomnień z lat tamtych.
Wspomnień z lat tamtych.

Mieliśmy naście lat, może więcej,
zauroczenia niewypowiedziane...
Czy zasługują znów na uwagę,
po wielu latach budząc pytania?

Czy dorośliśmy? - chodzi o miłość.
(...)

--- full text ---

5 october 2026

poetry

sam53
sam53

wiosną we śnie

znów obudziłaś jesień we mnie
złotymi liśćmi tak jak deszczem
senną fantazją - wiosną we śnie
zmieniając przy tym czasoprzestrzeń

przeniosłaś usta w rannym szepcie
w dwa czułe słowa na dzień dobry
przy których wiosną jesteś - jestem
i nigdy nie mam ciebie dosyć

nawet gdy z wiatrem po kałużach
noc nam wygładza wszystkie zmarszczki
dzień jak październik się nie spóźnia
wiesz że jesteśmy siebie warci

4 october 2026

poetry

violetta
violetta

Ckliwa

z filiżanką kawy wdycham zapach żółkniejących drzew
i czucie słonecznej rosy na twarzy
podnoszę z trawy smukłe listki
jestem żywa w tym świetlistym spacerze

3 october 2026

poetry

sam53
sam53

nie mam się czym chwalić - jesień to poezja

dzień dobry - jako odpowiedź na twój uśmiech
myśli do których czepiam marzenia czy tęsknotę
kilka wierszy zapisanych dla tych którym piękno
otwiera wyobraźnią okna na świat
.
nie nie zaglądam do lustra - szkoda czasu
kwiaty pachną miłością - kobiety jak jabłka w sadzie
każdy dzień we dwoje to otwarte drzwi do szczęścia
każdy spacer to radość że jeszcze można coś z siebie
.
jak piękno które jesienią w nas dojrzewa
jak ciepło które zastępuje wszystkie pieszczoty
jak pocałunek którym poznajesz tajemnice i sekrety
jest takie miejsce gdzie o każdej porze i każdej godzinie
.
dzień dobry - jako odpowiedź na sto pięćdziesiąt pytań
po którą nie trzeba wyciągać ręki
wystarczy zdjąć z serca słowo po słowie
jesień to poezja
2026-10-03

3 october 2026

poetry

ais
ais

Didaskalie aktualne

w Strefie Gazy dzieci bez rączek układają schrony z taniego tworzywa
z nieba kapie płynny syrop glukozowo-fruktozowy

mamo czy to jest ten sławny hollywoodzki sen?

pyta sześciolatek pod gruzami z lakierowanego plastiku
kiwam głową
do przodu do tyłu do przodu do tyłu

​we Francji płoną szkoły
bo są niedoinwestowanymi ruderami
a młodzież woli zdobywać wiedzę w miejscach jak Luwr

drap drap po spalonej oponie

​Susan Sarandon na Hollywood Walk of Fame w oparach dymu kreśli sprayem niewybredne słowa do Eda Sheerana i przywódcy państwa
i milczy przez megafon w którym dawno rozlały się baterie i dumnie patrzy wokół

mamo czy mogę dać pani moją bluzę w kotki?

​na szklanym ekranie podświetla się powiadomienie:
FreeSpirit666 wystawia jedną gwiazdkę w Google Maps
w Miejscu Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau drogi parking
(...)

--- full text ---

3 october 2026

poetry

ais
ais

Didaskalie nieaktualne

Ra tuli sfinksa, który
leniwie otworzył dalekoidące oczy
beduini wsypują cukier
do klepsydry uniwersum
ich garbate zwierzęta
noszą krynicę w bukłakach

cogito ergo sum?

mamo czy mogę ubrać bluzę w kotki
pyta siedemnastolatek
kiwam głową
do góry w dół do góry w dół do góry w dół
nie zamykaj oczu nie otwieraj oczu

Otello ze świerszczyka 
puszcza oczko i oblizuje śluzowate palce
po błyskawicznej defloracji Marii Magdaleny

słyszę delikatne chrobotanie
z groty wyłażą miliony bugsów
zaczyna swędzieć mnie skóra
drap drap
(...)

--- full text ---

3 october 2026

poetry

violetta
violetta

Mosaic

you love the pastels of sweet pea cosmos dahlia and rose
watching how so weightlessly i float on the water from the bowl
caressing round breasts silky glowing thighs
entwined by a radiant shape into an alluring
composition

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register