24 july 2011

poetry

Ludwik Perney
Ludwik Perney

Trzy epitafia na jednym grobie

Uwierzę w epitafium, którego prostota
i niebanalna treść czynią zmarłego zacnym
– wystarczy żyć zgodnie ze wzorem.
 
Treść popłynie do czytających niczym woda
z podziemnych skał – uderzy perspektywą
podaną chłodno i orzeźwiająco.
 
Pozbędę się niepokoju, męczących decyzji:
jak wypełniać czas, którym bogom się kłaniać,
z czego składać ofiary; będę żył w pewności.
 
Z tą chwilą znów się narodzę,
zostanę żywym pomnikiem starego życia,
pożegnam je i podsumuję słowami:
 
Spoczywa tu mężczyzna, który nie tylko poznał
sens istnienia, ale również go zaprojektował.
Ty, który czytasz epitafium, uważaj:
 
prawda połykana z należytym dystansem
ukoi, nadmierna zachłanność ściśnie gardło,
przypomni dziecinny ból zmrożonej skroni.
 
Jeśli nowe epitafium uznam za niedoskonałe,
pochowam moją drugą martwą połówkę
obok pierwszej i narodzę się po raz trzeci
 
Nie obowiązują mnie prawa szklanki,
w naszej kulturze trzy połówki to niewiele.

An - Anna Awsiukiewicz
24 july 2011 at 19:26

Byłam i zamyśliłam się:) Ciekawy:)

report

Miladora
24 july 2011 at 20:07

Bardzo ciekawy. Zaczynam już rozmyślać o własnym epitafium. ;) Ludwiku - jeżeli mogę Ci zasugerować, to usuń przecinek "uderzy perspektywą, podaną". I (jednym tchem, ale cichutko) - nadużywasz trochę "którego/którym/które/który/który". Coś z tych powtórzeń można zmienić. Ale to tylko sugestia. A "Nie obowiązują mnie prawa szklanki" spodobało mi szczególnie przez skojarzenie do połowy pełnej i pustej. Dobrego. :)

report

Ludwik Perney
24 july 2011 at 20:57

dwie racje, Miladoro, dziekuję :-)

report

Jarosław Jabrzemski
24 july 2011 at 22:34

I znowu znakomita puenta!

report

Ludwik Perney
25 july 2011 at 07:28

Pozdrawiam, Jarku :-)

report

Darek i Mania
24 july 2011 at 22:50

znowu wlazłem w treść wiersza i do swojego grobu- wziąłem ze sobą szklankę tylko wzoru zapomniałem ( założenie i tezę znam a na dowód może życia starczy)

report

Ludwik Perney
25 july 2011 at 07:29

Darku, jedna szklanka to za mało ;-)

report

Darek i Mania
27 july 2011 at 10:22

jakoś nikt ze mną nie chciał do grobu a pewnie starzy bywalcy mają szkieł dużo ;)

report

Gabriela Kuźma
27 july 2011 at 03:13

b.ciekawy :)

report

Gabriela Kuźma
27 july 2011 at 03:42

...ale zastanawia mnie jak można zaprojektować sens istnienia???

report

Gabriela Kuźma
27 july 2011 at 03:47

zaprojektować można jedynie napis na nagrobku, sens istnienia już ktoś zaprojektowal Marku.

report

Ludwik Perney
27 july 2011 at 10:13

Gabi, własne życie można projektować, tak samo jak np podróż. Sens życia również.

report

Gabriela Kuźma
28 july 2011 at 02:57

no życie wiem,rozumiem cię ale sens życia jest jeden jedyny, reszta to tylko ułuda która nie powinna nazywać się sensem :P dobra nieważne.Pozdrawiam :)

report

Ludwik Perney
28 july 2011 at 21:49

Sens życia tylko jeden? Widocznie masz już ułożone epitafium. Czy ten jeden sens życia jest globalny? dotyczy każdego? Mój sens życia jest inny teraz niż był kiedyś, Gabi. Dla jednego sensem życia będzie koszenie trawnika, dla innego losy postaci z telenoweli, dla jeszcze innego zachowanie zdrowia, dziecko itp itd.

report

Withkacy
28 july 2011 at 21:52

bardzo dobry wiersz

report

Ludwik Perney
29 july 2011 at 12:28

Dzięki!

report

Szel
28 july 2011 at 21:56

jak zwykle Ludwiku...ale wiesz co...najwieksze wrazenie wywarl kiedys na mnie twoj wiersz o sepach!:))

report

Ludwik Perney
29 july 2011 at 12:28

Ha, wiersz miłosny (w bardzo pokrętny sposób), dziękuję i miło, że pamiętasz ten po sępny...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register