Wiersz o okrucieństwach

W pewnym kraju w zupełnie innej strefie klimatycznej
sto dni piechotą od równika – w tym część na kolanach,
część bez ruchu, parę dni wręcz wstecz! – jest  miejsce,
w którym ludzie robią ludziom źle. Dobrze czujesz,

meritum tego wiersza jest pełne ran, będzie smutno.
Rzecz dotyczy mężczyzn w kwiecie wieku, starców,
kobiet i dzieci – tu ustalmy tagi: przeraźliwie, ból,
cierpienie, wstrząsające, przemoc, brutalny, seks.

To ma być wiersz, nie poemat, dlatego skupmy się 
na dzieciach (istota seksu wypełniła się poprzez
samo wspomnienie o nim). Krzywdzą maleństwa!
Dzieci cierpią katusze, to cud, że niektóre wciąż żyją!

Dopiszę jeszcze jedną zwrotkę, bo czuję niedosyt
i mam wrażenie, że ty również: Nie mają ubranek!
To znaczy mają brudne łachy! Nic nie jadły na obiad,
na śniadanie, nie będzie kolacji! Jest im naprawdę źle!
 
Po słowie „naprawdę” temat dzieci się wyczerpał,
pora wspomnieć o starcach – kiedyś byli silni i młodzi
jak ty, a teraz nie są. Mdleją z bólu, głodu i upokorzenia.
Modlą się o śmierć, co wcale nie znaczy, że się jej nie boją.

Przepraszam, ale nie mam już siły pisać o kobietach
i mężczyznach w sile wieku – co to za siła, skoro są bezsilni?

Bartłomiej Boruta
17 may 2011 at 14:43

Mocne, podoba mi się

report

Ludwik Perney
17 may 2011 at 14:46

Miło, dzięki :-)

report

P
17 may 2011 at 16:24

"kiedyś byli silni i młodzi jak ty, a teraz nie są" - taka trochę oczywista, oczywistość, skoro kiedyś, to teraz na pewno nie. i jeśli trzymać się kolejności to śniadanie jest przed obiadem a nie po :) całość podoba mi się.

report

Ludwik Perney
17 may 2011 at 16:58

Piotrze, a nie sądzisz, że wiersz bazuje na oczywistości? Opisuje oczywistą sytuację, która właściwie zawiera się nawet w samym tytule :-) No i wybacz, ale dla osoby, która nie dostaje posiłków, kolejność ich niedostawania nie ma większego sensu ;-)

report

P
17 may 2011 at 17:06

no fakt, tak ujmując temat, racja.

report

Ludwik Perney
17 may 2011 at 17:12

:-)

report

An - Anna Awsiukiewicz
17 may 2011 at 18:27

Okrutne:)

report

Ludwik Perney
17 may 2011 at 20:30

:-)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
17 may 2011 at 19:15

odarte ze złudzeń :)

report

Ludwik Perney
17 may 2011 at 20:30

zdaje się, że tak :-)

report

Withkacy
17 may 2011 at 23:26

Lubię tak:)

report

Ludwik Perney
18 may 2011 at 07:02

:-) pozdrawiam!

report

gabrysia cabaj
18 may 2011 at 09:31

świetne, świetne - to jest to, co lubię:)

report

Ludwik Perney
18 may 2011 at 09:46

:-) pozdrawiam!

report

Gabriela Kuźma
17 july 2011 at 03:45

czy ten 'niedosyt' wynika z przyzwyczajenia do tematu?

report

Ludwik Perney
17 july 2011 at 07:03

Tak, Gabi, zdaje się, że to jest wiersz o wierszach o okrucieństwach - opiera się na ironii... ;-)

report

Gabriela Kuźma
18 july 2011 at 20:04

ludzkie cierpienie jest praktycznie nieopisywalne Marku, więc wiersz o wierszach niczego nie zmienia,nie nauczy nikogo lepiej pisać na tak trudny temat

report

Ludwik Perney
18 july 2011 at 20:53

Moja intencją było raczej nauczyć nie pisać, Gabi :-)

report

Ania Ostrowska
18 july 2011 at 21:03

Mogę się poegzaltować? Baaaaardzo mi się podoba, ogromnie :))) A wstawka o tagach, to po prostu mistrzostwo świata! Chyba zaraz zacznę robić swoją osobistą listę. Pozdrawiam serdecznie

report

Ludwik Perney
18 july 2011 at 22:13

Proszę bardzo! Cieszę się okrutnie :-)

report

Jarosław Jabrzemski
18 july 2011 at 22:18

Świetna puenta.

report

Ludwik Perney
19 july 2011 at 11:18

Tak, ładnie się wkomponowała :-) Dziękuję, Jarku!

report

Michał
19 july 2011 at 11:24

targasz tą puentą - "przed użyciem wstrząsnąć"? udana bardzo)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register