11 april 2011

poetry

Natali
Natali

noga za nogą (ekfraza VIII)

w górze zwisa późny błękit
pokrojony iglicami wież
z rozprutego worka
myśli wypełzają 
leniwie

światło w cienie ubiera
nastrój wieczorny
ściele się pasmami 
nad starówkowym brukiem

spacer w poświacie

bagaż spowalnia kroki
wytarte i schodzone
już od świtu

mrok zabiera ze ścian
graffiti pamięci
opadają
układają się miękko pod stopami 
zostają w tyle

idę w stronę blasku
z nastawieniem na 
nowy pasaż
do jutra

z prawej słyszę 
zapytaj mnie
dokąd prowadzą 
mroczne drzwi


 

Sara
11 april 2011 at 22:13

Natali Moja Miła dokąd prowadzą mroczne drzwi?

report

Natali
12 april 2011 at 07:25

kiedys napisze co jest za tymi drzwiami Dju, gdy wroce ze spaceru :)))

report

Sara
12 april 2011 at 07:28

bedziesz tam spacerować mroczną porą?

report

Natali
15 april 2011 at 18:03

czasem trzeba pospacerować w mroku- nigdy nie wiadomo, czy nogi nas nie zaniosą gdzieś na manowce, albo tam gdzie nie chcemy :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
12 april 2011 at 08:00

Pospacerowałam razem z Tobą Natali:)

report

Natali
15 april 2011 at 18:03

cieszę się, że spacerowałaś ze mną Aniu :))

report

Sara
15 april 2011 at 18:43

a Ty jaką masz wizje?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register