3 february 2012

poetry

Natali
Natali

od korzeni

co stanie się 
gdy ponownie zaciśniesz
tłuste palce na kruchej łodydze
lepki sok ocieknie
wytrawi rozdartą zieleń świeżych liści 
pożerających płatki by przetrwaniem
uzupełnić ciąg naturalnych zdarzeń 
nie licząc limesa

masz zdolność zabijania
równie silną
jak ona patent na przeżycie

Bożena Ka
3 february 2012 at 13:06

choć właściwie nie wiem po co "tłuste" ? na końcu korci mnie: " jak ona patent na przeżycie" :) Klimacik fajny. Pozdrawiam serdecznie.

report

Natali
3 february 2012 at 13:08

dzięki Bożenko za poczytanie:)

report

Natali
3 february 2012 at 16:44

wstawiłam oną - poprzyglądam się :))

report

sisey
3 february 2012 at 13:21

Staram się, lecz mało przejrzyste. Czy tłusty, ma rozpoznać jako obrzydliwy (ogólna symbolika), czy też jako zdrowy, gwarantujący przeżycie głodnej zimy? Roślina z wiersza (nie mam pojęcia jaka: krucha łodyga, lepki, żrący sok, liściasta z kwiatostanem) zdaje się korzonkiem do góry. Hmm, marchewka? I czemu tak? Co to za tautologia: zachować przetrwaniem? Do czego podmiotowi niekończące się, przypadkowe zdarzenia? Czy to definicja nieśmiertelności? Pozdrawiam.

report

Natali
3 february 2012 at 14:06

Sisey, dzięki za zatrzymanie, za pytania i uwagi:))) nad wszystkimi pomyślę/ zmienię co nieco, wtedy może okaże się czytelniejszy:)) pozdrawiam

report

sisey
4 february 2012 at 11:44

Natalio, poczekam. Wiesz, wytykam takie sprawy, ponieważ zbyt często czytam słowa, jedynie słowa. Myślę, że rozumiesz teraz moje uczulenie?

report

Konrad Redus
3 february 2012 at 13:57

wyrafinowanie

report

Natali
3 february 2012 at 14:00

dziękuję Konrad, jeszcze odrobinę pomyślę nad przekazem- będzie po obróbce wtórnej :)))

report

Nesca
3 february 2012 at 14:25

Fantastycze! Bardzo niemoje, ale fantastyczne!

report

Natali
3 february 2012 at 14:43

dziękuję Nesco :))) bardzo :)

report

budleja
3 february 2012 at 17:21

świetnie Natali:))

report

Natali
3 february 2012 at 18:45

dziękuję Budlejko, pozdrawiam :)))

report

RENATA
3 february 2012 at 17:24

psychologiczny klimat .......fajnie

report

Natali
3 february 2012 at 18:46

cieszę się Renatko,że czytasz :)))

report

RENATA
3 february 2012 at 18:50

czytam ..choć nie zawsze się odzywam ale to nie świadczy o niczym raczej staram się nie przeoczyć Twoich ..i tak fajnie napisane

report

Natali
3 february 2012 at 18:52

ja też w taki sposób czytam :))) staram się każdy Twój :)))

report

Ania Ostrowska
3 february 2012 at 18:56

a dla mnie po pierwszym czytaniu zupełnie zamknięte :( pewnie tez dlatego, że rozpraszają mnie pytania o ważność szczegółów np. czy ma znaczenie użycie "ocieknie"? Zawsze w takich wypadkach wyłazi moje amatorstwo, bo nie wiem, czy poeta ma odrywać się od "normalności" w języku, czy jest ponad? Bo normalnie słowo "ociekać" znaczy, że coś/ktoś ocieka z płynu, a nie, że ten płyn ocieka. W tym tekście sok powinien więc raczej "ściekać" lub "wyciekać" niż "ociekać". I tak się zakleszczyłam na tym ociekaniu, że dalej ani rusz. Ale wrócę i pomyślę jeszcze :)))

report

Natali
10 february 2012 at 18:54

Aniu, przede wszystkim dziękuję za czytanie:)) gdy mnie coś przejmuje, to pisząc zapominam o komunikacji:) i wyłazi moja nieudolność :))) /// gdy coś(ktoś) ocieka tłustą, żrącą mazią, to znaczy,że jest jej dużo - zbieram się, by pomyśleć nad zmianą :))))

report

Anna Maria Magdalena
3 february 2012 at 21:26

:)))

report

Natali
10 february 2012 at 18:23

Aniu :)))

report

zuzanna809
22 july 2012 at 20:47

:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register