[ Sąsiadka spod trzynastki śpi w perłach ]

                                                                   dla Saszki



Sąsiadka spod trzynastki śpi w perłach zawsze gotowa umierać pięknie ubrana nad łóżkiem zdjęcie ślubne: sierpień ’44. Warszawa. Czas stoi w miejscu,
 
sąsiadka spod trzynastki przegląda się w oknie jest przezroczysta Tadzio nie wrócił potem wiadomość w ’46 sprzączka od paska wróciła książeczka do nabożeństwa wojskowa chorągiew i sól,
 
sąsiadka spod trzynastki śpi w perłach zawsze gotowa umierać pięknie ubrana jak wtedy dwudziestoletnia czas stanął w miejscu
w oczach sąsiadki białych jak perły odbija się Praga,
Mokotów

Mimo wracającej sąsiadki jak bumerang - dotarło!

report

Laura Calvados
1 june 2011 at 20:51

Nicki, ona musiała wracać. Nie było innej opcji

report

An - Anna Awsiukiewicz
1 june 2011 at 20:49

Pięknie i smutno:) Czas stanął w miejscu--piękne ujęcie:)

report

Paganini
1 june 2011 at 23:51

Wiersz bardzo dobry.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
5 june 2011 at 00:29

Ty wiesz w jakie nuty uderzyc by dzwieczalo...

report

Darek i Mania
19 june 2011 at 23:28

i wiersz i historia - zamyśliłem się

report

LadyC
19 june 2011 at 23:41

O takich spod 13tki mówi się po cichu dziwaczki, pisze się wiersze, kręci filmy. Ciężko być dziwaczką.

report

Florian Konrad
19 june 2011 at 23:44

super, ale wywaliłbym jedno ,,sąsiadka spod.." bo trochę przynudza takie powtarzanie w tak krótkim tekście, sprawia dla mnie wrażenie wypełniania na siłę, prawie wodolejstwa. Ale i tak podobało mi się.

report

Laura Calvados
19 june 2011 at 23:45

a właśnie jest sens chorobliwej rytmiczności, powtarzalności tego życia. jednak to przemyślę Flo

report

Florian Konrad
19 june 2011 at 23:51

wiem, że jest sens, że to zamierzone- jednak dużo lepiej wygląda taka rytmiczność, powtórki u Piętniewicza- ,,blaszanego bębenka", którego wiersze są o wieeeeele dłuższe, niż ten, tam to zdaje egzamin, tu- powtórzenia zabrały ok 1/4 tekstu, trochę mi to zgrzyta. Jedno , środkowe,,sąsiadka spod..." można wywalić. Ale mogę nie mieć racji.

report

Laura Calvados
19 june 2011 at 23:52

takczyowak - prześpię się z tematem.

report

Florian Konrad
19 june 2011 at 23:53

temat się ucieszy :)

report

lajana
28 june 2011 at 23:12

Jednemu nie można zaprzeczyć, że to poezja. Zdecydowanie, poznaję zawsze po skórze, jak na lakmusie, tylko zrasta się szczypiąc, taka wysypka ze środka, której nie można zostawić w zamkniętych płatkach; tak serce niczym kwiat ma płatki, wiedzą o tym nie tylko lekarze. Wzruszyłam się. Pozdrawiam!

report

---
24 august 2011 at 20:37

imho powtarzalność w tym wierszu się nie broni, choć ideologię dorobić zaiste łatwo, wiersz dla odbiorcy nie tyle myślącego, co empatycznego, który lubi łzawe historie z tabloidów, telenowele i inne wyciskacze wzruszeń, kilka kresek "atramentem dziejów" i jakieś tam numerologiczne zabiegi dodają tekstowi sztucznej powagi i udawanej tajemnicy, coś na podobieństwo sag Margit Sandemo :)

report

Laura Calvados
24 august 2011 at 21:42

twoja opinia rzeczywiście jest bardzo skromna, na tym też pewnie poprzestaniemy. Cieszę się, że mogło ci ulżyć. Z rozbawieniem obserwuję twoją nowokrytykę. Pokaż zatem na co cię stać; chętnie i ja poczytam co masz do powiedzenia i podzielę się z tobą swoimi uwagami. Jak będzie materiał.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register