|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (103) Prose (3) Diary (94) Photography (46) Graphics (10)
Postcards (19) About me Friends (51) | |
[Mówię do twoich ślepych oczu…]
I
Mówię do Twoich ślepych oczu.
Słuchaj. Chcesz, żebym jadła Ci
z ręki, ale
kiedy przychodzi pora karmienia
odwracasz się do mnie
plecami.
Noszę za sobą wszystkie swoje i
twoje brudne znoszone
niecierpiące zwłoki
myśli.
Na oknach wiecznie kurz; Światło
przechodzi przez ściany, ale
zawsze mylę kierunki
zawsze
mylę wszystko
jak mogłam nie pomylić
Ciebie
-
?
Na stole wyprostowana
siadam; przedkładam Ci dokumenty moje
źrenice do podpisu.
Nie patrzysz. Bez słowa
stawiasz parafkę.
-
zabieram dokumenty
znikam
II
Nadal stoisz w drzwiach.
We mnie. Stoisz mi w gardle
w poprzek
stoisz jakoś cicho;
potem zawsze jest cicho. mi tobie
we mnie w tobie
-
A jednak;
na stole wciąż leży
nóż w jasnej oprawie
twoich oczu.
Buti, zapis sie poprzestawial w trumlowym edytorze:/ rozjechala (zmienila) sie wersyfikacja. mi tez nie pasuje. postaram się ja poładnić w opcji edycji.
report
Bardzo ładnie. Są na ten tekst nanizane prawdziwe perełki.
report
duuuuuzo emocji wg mnie. świetny i napisany chyba na szybko, co nie znaczy że źle. takie mam po prostu wrażenie.
report
a twój link w profilu nie działa :P
report
owszem, szybki zapis. zawsze pisze bardzo szybko, niemal w jakimś transie. to coś w rodzaju mediumicznego pisma automatycznego w spirytyzmie. Tak pisane teksty mają ogromną dawkę ekspresji. Prawie nigdy też nie zmieniam pierwotnego zapisu.
report
heh więc trafiłem, jezeli jest tak jak mówisz to tylko mogę pogratulować.
report
cierpię na pisactwo napadowe :) :O
report
Lauro, co do wersyfikacji-możesz tekst edytować ,to wielki plus Trumla. Wiersz dzieki temu zyska na przekazie, jest interesujący , wyrzuciłbym jednak te papilarne linie- dość oklepany rekwizyt poetycki.
report
wezme pod uwage Jarku :>. jak jednak pisalam wyżej. rzadko zmieniam zapis. nie wiem z czego to wynika, mozliwe, ze wg mnie traci wtedy cos z autentyczności
report
też tak kiedyś myślałam, ale włąściwie, co to znaczy: traci na autentyczności? Trochę nie rozumiem. Bo jeśli ktoś inny by zasugerował zmiany, mao tego - podpowiedział - zgoda: cudza ingerencja to jakiś obcy głos w tekście. Ale jeśli autor sam coś zobaczy, coś przedziubie - nadal będzie autentycznie. Idąc dalej - czy autorzy, ktorzy poprawiają swoje teksty - sprawiają, że tekst traci autentyczność? Też kiedyś mówiłam: napisałąm i nic nie zmienię, że to zapis emocji, ze pisane z serca. Po jakimś czasie zaglądałam do tekstów i z przerażeniem stwierdzałam, że jest kupa farfocli. I wtedy doszłam do wniosku, że serce sercem, emocje emocjami, ale i głowa przy pisaniu tekstó się czasem przydaje:) A tekst rzeczywiście ładny, ma sporo świetnych momentów; poza liniami papilarnymi uwiera mnie "przedkładam", takie urzędowo-sądowe - "daję" bardziej chyba neutralne. A "żrenice do podpisu" - taka mała watolina. Nie uzasadnia mi się. Ale to zaledwie kilka uwag, wiersz fajny.
report
gdybym powiedziała skąd konotacje urzędowe i słownictwo niemal sądowe - powiedziałabym za dużo. pssst. prawo jest po prostu częścią mojego życia...
report
aaaa. to pardą! :) to przedkłądanie dokumentów tak mi się z urzędami skojarzyło.
report
kolejny tekst przy ktorym jasno widac ze jestem maly...
report
ujęłaś mnie surowością myśli tego wiersza
report
Mocno zapada w serce.
report
tak, Josia:*
report