ALL WORKS Poetry (1)
About me

paszczur w antwerpii, czyli jak utopiłem się w słoiku pasztetu

słoiku pasztetu, kotwico powietrza
kiedy nadciągasz, wylewa ocean
o wiorstę od nakrętki trupem rozścielam
łydki twe śliskie jak nylonowe wafle

"wafel?", myślę. jakie to banalne
groźnie oko mrużąc nie krzyczę, że boli
kwiaty na wiosnę są takie analne
mówię do niej ,,ej mała, chodźmy się pierdolić"

bardzo chętnie, ale widzisz mam chłopaka
poza tym jestem całkiem nieskoszona
możesz sobie pocharatać ptaka
włos gęsty moje porasta przedramiona

zatopiłem się w pasztecie, nie znam ci ja boga
lecz wiem, że do nieba, jedna tylko droga

Nathas
7 may 2010 at 13:09

zatopienie się w pasztecie - heh, dobre określenie - bywa czasem przyjemne ;)

report

Wanda Szczypiorska
8 may 2010 at 19:35

Na nieskoszonej sobie nie pocharata. Na ściernisku było by nieprzyjemnie.

report

Magdalena S.
18 may 2010 at 15:18

mocne

report

Gary Robertson
16 november 2011 at 16:39

Powerful words but Google translation was cloudy ..... Mocne słowa, ale tłumaczenie Google było pochmurno ....Potężne, ale Google tłumaczenie - trudno.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register