13 september 2010

poetry

Jarosław Gryzoń
Jarosław Gryzoń

mamusia mówiła że będą o mnie uczyć w szkołach

nie jestem przemądrzały
jestem tylko geniuszem
arystoteles głaszcze mnie  po pupci
 
nie wpuszczają do swoich domów
bo zdrapuję z sufitu farbę
pisząc kinolem WIELKI
 
nie obwiniaj mnie
to genetyka
babka musiała puścić się
z leśmianem

Waldemar Kazubek
13 september 2010 at 17:01

Babka podobno kochała się w jednym wermachtowcu, nic nie wiadomo o tym, czy pisał wiersze.

report

Jarosław Gryzoń
13 september 2010 at 17:05

nie wiem o co chodzi, ale mimo wszystko dzięki za fragment rodzinnej historii ;). Ciesz się, masz co nieco wspólnego z premierem.

report

Waldemar Kazubek
14 september 2010 at 01:34

Megalomańsko uznałem, że to o mnie. Pasował mi Leśmian, Arystoteles i godzina wklejenia.

report

Przepoczwarzona
14 september 2010 at 19:46

geniuszem się nie zostaje... Tyś się geniuszem urodził... i uj mnie obchodzi z czyjego łona i czyjej lepkości... grunt,że oczy cieszą Twe litery :) cóż dodac... genialny :)

report

stateless
14 september 2010 at 21:00

bardzo mnie ucieszył Twój tekst, a ja nie mam czasu na nic :( dlatego tak króciutko w komentarzu

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
20 september 2010 at 01:59

a podobno z listonoszami czesto sie zdarza. a w poznaniu kiedys imc pan Laskowik nosil listy ;P

report

Laura Calvados
12 october 2010 at 08:24

zabawny

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register