życie

sznur macha do mnie zachęcająco
kołysząc się na wietrze
może przywitam go z moją szyją
albo uwolnię ostrzami karmazynowy potok
żeby opuścił materialną powłokę
kopulując z wanną ciepłej wody
i niech wpuszczą resztki mojego życia w rury
wyciągając korek

zniknąć?

dziś tego nie zrobię
muszę zrobić zakupy

Jarosław Trześniewski
12 lipca 2010 o 17:59

z wisielczego punktu widzenia - cool. Zatrzymał.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
12 lipca 2010 o 18:00

PS pointa trochę trywialna, ale ot-życie.

zgłoś

Jarosław Gryzoń
12 lipca 2010 o 18:09

miała rozładować emocje i tyle

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się