sznur macha do mnie zachęcająco
kołysząc się na wietrze
może przywitam go z moją szyją
albo uwolnię ostrzami karmazynowy potok
żeby opuścił materialną powłokę
kopulując z wanną ciepłej wody
i niech wpuszczą resztki mojego życia w rury
wyciągając korek
zniknąć?
dziś tego nie zrobię
muszę zrobić zakupy
z wisielczego punktu widzenia - cool. Zatrzymał.
zgłoś
PS pointa trochę trywialna, ale ot-życie.
zgłoś
miała rozładować emocje i tyle
zgłoś