4 october 2011

poetry

Czarek Stawecki
Czarek Stawecki

Twoja kołysanka

Otwierasz świat swoimi słowami
Tysiące lat znaczone zgłoskami
Zmieniają dzieje, świat ewoluuje
Historia młodnieje
Czas nie istnieje...
 
W Wielkim Wybuchu słyszę szepty Twoje
Co w zupełnym bezruchu budują gwiazdozbiory
Wysokie i lekkie nieba podboje
I widok Ziemi – z ust Twych –
Malujące ją znajome kolory.
 
Przy każdej zgłosce rośnie drzewo lub kwiat
W pomruku warg czają się dzikie zwierzęta
I jasne promienie zmieniają doznania
Mruczenie czaruje jak różdżka zaklęta
I zmienia świat nie do poznania.
 
Czuję w Twym głosie zapachy Afryki
I powiew bryzy morskich toni
Szeleszczą w nim z kominka płomyki
I czuć dotyk ciepłych Twych dłoni.
A jasne promienie wzmacniają doznania.
 
Tonę w Twych szeptach Lekkich jak pióra
Wabiony oczu Twych głębią
Utulony w miękkich słowach
Zasypiam z dziecięcą miną...

Konrad Redus
4 october 2011 at 11:14

ogólnie to jest źle; wiem o co Ci chodzi, super, że peel jest zakochany, ale jeśli dalej będzie ćwierkał jak Werter, to znów skończy się strzałem w łeb; skoro to kołysanka, to pewnie można ją jakoś zanucić, ale obawiam się, że mógłbym wtedy nie zasnąć

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register