Kiedy Ty chrapiesz
Ja gapię się smutnie w TVOkno
Kiedy ja chrapię
Ty budzisz mnie nagle nicniemówieniem
Gdy ja pracuję
Ty zapominasz o spontanicznej miłości do mnie
Gdy Ty pracujesz
Ja zjadam paznokcie z niecierpliwości
Jak ty gotujesz
Ja zjadam wszystko po domowemu z uśmiechem
Jak ja gotuję
Ty patrzysz z grymasem na wykwintność jak francuski piesek
A kiedy mówię, że kocham
Ty nic nie mówisz – milczysz wymownie, omijasz temat
A kiedy Ty kochasz…
Kiedy?
fajne, ale wyliczanka:)
report
wyliczane mocno... ale podoba mi sié zakonczenie!
report
koszmarek z cyklu "ja biedny miś", śladowe ilości wiersza w wierszu
report
cholera nie ma większego nieszczęścia jak niekochanie udawanie trwanie w związkach bez przyszłości i po co gotujesz po co czekasz jej myśli są gdzie indziej ech ile ja znam takich historii
report
znak naszych czasów
report
to było i będzie w róznych czasach ;;jeśli ludzie się nie dobiorą potem tak jest
report
Może kocha tylko nie potrafi okazać:) A może peel cienki i nie potrafi wymyślać radości dnia codziennego- i tylko gotowanie i obgryzanie paznokci:) Myśl świetna, podoba mi się::
report