http://www.youtube.com/watch?v=9CjLUwmzYwM
Kiedy poranek zmoczony deszczem, leniwie stawia stopę
na chłodnej podłodze pragnąc zatrzymać każdą minutę snu, kiedy o zmierzchu,
zamykane żaluzje zatrzymują wszechobecną wilgoć, jesienny tramwaj, odwiezie
spóźniony dzień w ciepłe przestrzenie miejskich kaloryferów, a przedmiejskich
gości usadowi w świetle kominka. Miarowy rytm piana i usypiający bas w tle,
miarowością swą , zaczepnie pomrukując wbija w narkotyczny rytm, , tętniące
piano kusi jednostajnością, opowieść niezwykła, w swej prostocie, łagodna w
odczycie, a w tle szelest perkusji co dialog z kontrabasem zaczęła, wkrada się
usypiająca powtarzalność dźwięku, jak mantra codzienności, za kotarą okienną,
choć usypia, ale pozostaje – ot remembering, posłuchajcie nim oddacie się
sennym marzeniom……
:) http://www.youtube.com/watch?v=_D4LtzZACek
report
Dobrego.
report
http://www.youtube.com/watch?v=CvXZUPqSTws
report
Tu solówka sobie płynie przejrzyściej.
report
Dzienniki też warto "dopieszczać" w słowach, szczególnie, gdy umie się je poetycko malować. "Miarowy rytm (...),miarowością swą". Pozdrawiam!
report